Witajcie moi Mili. Oj bardzo dawno mnie nie było. Nie zapomniałam o Was ani nie porzuciłam bloga. Przerosła mnie rzeczywistość. Opieka nad dwojgiem schorowanych rodziców wymagających prawie całodobowego czuwania, zakupy, gotowanie, lekarze, piętrzące się sprawy w urzędach wymagające papierologii, emocje nie zawsze pozytywne a do tego jeszcze praca zawodowa, ogród... wszystko to spowodowało, że czas tak się skurczył, że nawet nie mam chwili żeby podrapać się po d... . Z czegoś trzeba było zrezygnować. Boleję bardzo, że moje prace rękodzielnicze zeszły na dalszy plan. Zajęć ceramicznych nie zaniechałam. To jedyna odskocznia od przytłaczającej rzeczywistości.
Przychodzę dzisiaj z miską w kształcie liścia katalpy.
Kolory trochę odjechane, ale muszę się Wam przyznać, że to jakby praca zbiorowa bo ja wykonałam miskę a koleżanka przypadkowo ją poszkliwiła bo myślała że to jej praca.
Pozdrawiam i dziękuję za pozostawione słówko . Ja nie rezygnuję z pisania. Mam pomysły na nowe posty, kilkanaście prac do pokazania i obym tylko znalazła czas. Nie zapominajcie o mnie :-).
Alicjo, całym sercem jestem z tobą ❤️ wiem jakie to jest trudne i obciążające. Pamiętaj: ty nieszczęśliwa, słaba, zmęczona nie pomożesz nikomu.
OdpowiedzUsuńjeśli tylko będziesz miała kiedykolwiek potrzebę pogadania -pisz. Jestem do dyspozycji 🤗Trzymam mocno kciuki, wysyłam pozytywną energię.
I pisz tutaj, na blogu, niech to będzie twoja forma terapii, relaksu i oddechu
pozdrawiam Ela
Zapomniałam napisać, że miska w kształcie liścia katalpy wyszka fajnie. Wydaje mi się, że sama pomalowałabyś i poszkliwiła w innych kolorach, a tak wyszedł nieoczywisty, nowoczesny styl współczesny. I to całkiem, całkiem dobrze.
OdpowiedzUsuńCzasem takie "zbiorowe" prace dają ciekawe efekty :). Bardzo fajna miska, podoba mi się zarówno kształt, jak i to barwne szkliwienie :).
OdpowiedzUsuńBardzo kolorowa ta miska.
OdpowiedzUsuńTo jest jeden z tych wpisów, które czyta się jak kawałek prawdziwego życia, bez filtrów i bez udawania. Widać ogrom codzienności, zmęczenie, ale też siłę, która trzyma wszystko w całości i nie pozwala się poddać 😊 A misa w kształcie liścia katalpy ma w sobie coś pięknego i nieprzewidywalnego, jakby sama rzeczywistość dorzuciła swój mały artystyczny akcent do Twojej pracy.
OdpowiedzUsuńBeijinho na alma,
Daniela Silva | Alma Leve
Piękna kolorowa wspólna prac, takie radosne wariacje na temat liścia :) super
OdpowiedzUsuńBoa noite minha querida amiga polonesa Alicja. As fotos da cerâmicas, ficaram maravilhosas. Eu sei o que é cuidar de país idosos ou doentes. Minha mãe, compro tudo que é necessário para ela, já o meu saudoso pai, não está mais conosco, desde 2023. Uma excelente noite na Polônia, muita saúde para os seus, um excelente domingo, bom início de semana e um grande abraço do seu amigo carioca.
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że odezwałaś się, brakuje Twoich postów <3 Ale doskonale rozumiem sytuację, jaka jest Twoim udziałem, wiem jaki to ogrom obowiązków i stresu, miałam przez ostatnie lata podobnie, niestety, oboje rodzice już odeszli :(
OdpowiedzUsuńCiekawa historia z tą misą, zabawna :))) Ale powstała piękna i niezwykle oryginalna rzecz.
Pozdrawiam ciepło, Agness:)
Misa jest rewelacyjna, kształt cudowny a kolorki nie takie złe. Siły, wytrwałości życzę, ciężko. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPodziwiam Twoje ceramiczne dzieła .Kształt tej misy fajny chociażkolory rzeczywiście odjechane.Miałam też taką ciężką sytuację z mamą ,wyobrażam sobie jak Ci ciężko.Ja w pewnym momencie musiałam zrezygnować z pracy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Piękna i cudnie kolorowa miska :) Dużo sił i wytrwałości życzę. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńKochana rozumiem Twój niedoczas doskonale. Ja też ciągle w biegu. Pisanie posta ciągle odkładam na jutro itd.... Jak ciepło prawie cały dzień jesteśmy na świeżym powietrzu. Wieczorem po takim dotlenieniu czasami nie chce mi się nawet zaglądać do internetu. Nie ci się wszystko dobrze ułoży, a przerwy w pisaniu ja też mam często. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️
OdpowiedzUsuńAlu niestety czasem tak bywa że Zycie nas przerasta a czas przecieka między palcami. My tu jesteśmy i zawsze choć słówko zostawimy. Miska super, podziwiam te wszystkie gliniane twory. Szkoda tylko że zanim powstanie gotowy produkt to tak długo trwa.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci przed wszystkim wytrwałości i obyś znalazła czas dla siebie i dla swoich pasji przy których jak mniemam odpoczywasz.
Pozdrawiam
Rozumiem Cię doskonale. Czasami mam pomysł na posta, w głowie kłębią się myśli, ale jak już usiądę, żeby napisać, to okazuje się, że trzeba coś tam nagle ogarnąć i znowu odkładam. Myślę, że pasje są świetną odskocznią od zmartwień.
OdpowiedzUsuńMiska wyszła fantastyczna , ma świetny kształt. Trzymaj się!
Trzymaj się dzielnie. Dużo pozytywnych emocji Ci przesyłam i przytulam wirtualnie!
OdpowiedzUsuńMiska wyszła przecudna.
Pozdrawiam
Ja dość długo szukałem motywacji do bloga i pworotu na ten moment dostałem wewnętrznego motywatora, więc totalnie cię rozumiem!
OdpowiedzUsuńOby wszystko się powoli normowało.
OdpowiedzUsuńJa też niedawno wróciłem na blog. Ale u mnie były to kwestie związane ze zmianami pracy, a potem nawałem obowiązków z nią związanych.
Zapraszam do mnie.
Pozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/
Life has very difficult phases where time seems insufficient for all that we have to do. Our blogs are a hobby, a very pleasant one indeed, but sometimes we have to put it aside a little.
OdpowiedzUsuńWonderful bowl!
Hugs and all the best for you