czwartek, 20 kwietnia 2017

Spokojnie , wiosna przyjdzie :-).

Wspominając ten przedświąteczny czas i święta to teraz dopiero odpoczywam . Wolny dzień  to to co lubię najbardziej. Muzyczka w tle, ciasteczko na talerzu, gazetka...
Po tych zawirowaniach pogodowych dzisiaj aż się serce raduję gdy przez okno wpadają promienie słoneczne dając nadzieję na to , że wiosna w końcu przyjdzie na całego.



Na parapecie jeszcze królują zające , szklane kury i zasiana przed świętami rzeżucha .





Pozdrawiam ciepło :-).

sobota, 15 kwietnia 2017

Życzenia

Przyszedł czas na życzenia. Karteczki z wielkanocnym dobrym słowem  już dawno pojechały w świat.

 









Życzę Wam wspaniałego świętowania ,
Rodzinnej, pełnej życzliwości i miłości atmosfery przy wielkanocnym stole,
Pięknych spacerów wśród śpiewu ptaków i budzącej się do życia zieleni.
Aby choć na chwilę zwolnił swój bieg czas i pozwolił Wam przeżyć te Święta spokojnie,  bez pośpiechu, radośnie, pogodnie.
Wesołych Świąt :-).


czwartek, 13 kwietnia 2017

Jajeczka

Święta tuż , tuż. Zanim w koszyku zagoszczą jajeczka, którymi podzielimy się podczas śniadania wielkanocnego przymiarkę robią jajeczka dekupażowe.


Pierwsze dwa to wydmuszki kacze.





To małe jajko jest pełne uroku chociaż jest plastikowe .



Dwa lata temu wymyśliłam sobie nie mając dużego jajka strusiego że przecież mogę " ulepić" na balonie jajko słusznych rozmiarów. Nałożyłam na balon kilka warstw gazetowych ścinków kolejne warstwy smarując klejem. Po wyschnięciu jajko pomalowałam farbą akrylową . Gotowe jajko z braku czasu czekało aż do teraz aby je ozdobić dekupażem.



Pozdrawiam serdecznie w tym gorącym czasie przedświątecznych przygotowań . Z życzeniami jeszcze pojawię się :-).

niedziela, 9 kwietnia 2017

Trochę świątecznie

Okna się myją , kurze ścierają, dywany trzepią, ...( oczywiście wszystko robi się samo :-)). Przedświąteczny rozgardiasz trwa i dobrze się u mnie ma . W piętrzeniu zadań do wykonania to ja dobra jestem. Bo to akurat teraz  trzeba wydziergać kilka kwiatków i piórka przykleić na kartki świąteczne więc z szuflad wypełzają papiery i inne przydasie. Trzeba przewietrzyć odzież więc ona ląduje gdzie się da a szafa świeci pustką. Przejrzeć gazety też trzeba przed wyrzuceniem, bo może jakiś ciekawy przepis niesłusznie wyląduje w śmieciach ( a swoją drogą to lista przepisów do sprawdzenia urosła do takich rozmiarów, że przez miesiąc codziennie mogłabym serwować inny frykas).
... Piętrzą się sprawy i sprawki ,rzeczy, przedmioty, zadania, marzenia...
Uciekłam na chwilę i jak co roku o tej porze pojechałam na warsztaty przedświąteczne ( o zeszłorocznych pisałam tu  ).Tym razem podjęłam się wykonania wycinanek kurpiowskich.



Do domu przywiozłam oprócz wycinanek własnoręcznie wykonany wianek.






Pozdrawiam w ten przedświąteczny czas :-).

poniedziałek, 27 marca 2017

Na powitanie wiosny

Poczułam wiosnę gdy wiatr dotknął moich policzków. Zachłysnęłam się zapachem ziemi , która wydała z siebie pierwsze tchnienie zielonymi źdźbłami . Bezchmurne niebo zachwyciło swoją niebieskością a słońce pozwoliło zapomnieć o jeszcze niedawnych chłodach.
W tak pięknych okolicznościach przyrody prezentuję kolejnego anioła w moich ulubionych kolorach.









Lecę do ogrodu bo czeka na cięcie, grzebanie, sadzenie...


Pozdrawiam :-).

piątek, 10 marca 2017

Spóźnione

U Uli od stycznia trwa II edycja zabawy kartki bożonarodzeniowe przez cały rok. Aż się wstyd przyznać, że dopiero teraz pokazuję karteczki jakie miały być wykonane w styczniu i lutym. Czasami tak bywa ...

Wytyczna na styczeń to jemioła .


Moja jemioła to dekupaż na pomalowanym farbą akrylową lnianym płótnie.



W lutym na kartkach miały znaleźć się pierniki.





Gdy w ruch poszły nożyczki i papiery to przy okazji powstała też kartka na marzec. Na marcowej karteczce zgodnie z tym co wymyśliła Ula znalazły się rękawiczki.




Ponieważ rękawiczki noszę zawsze włóczkowe a te na kartce są papierowe to na pracy umieściłam własnoręcznie wydzierganego kwiatka :-).


Pozdrawiam serdecznie :-).

poniedziałek, 6 marca 2017

Rozanielona

Rozanielona buzia spoglądała na mnie z serwetki. Nic tylko trzeba było coś z tym zrobić. serwetkę przeniosłam na materiał metodą dekupażu . Jeszcze tylko koronki, kwiatki szydełkowe i powstała poduszka.







Pozdrawiam serdecznie i aby do wiosny bo u mnie znowu pada śnieg :-).