czwartek, 12 września 2013

Syfony

" Cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie."
Stanisław Jachowicz

A to ci historia !.
Podziwiałam na blogach stare syfony. Pamiętacie je? Takie stare syfony szklane wypełnione lekko gazowaną wodą, gdy było ciepło pozwalały ugasić pragnienie.
A pamiętacie saturatory ustawione na ulicach? Pewnie niektórzy  nastoletni nie wiedzą co to jest. Kolejki ustawiały się marzących o napiciu się chłodnej gazowanej wody z sokiem gdy skwar dopiekał niemiłosiernie. I nikt wtedy nie myślał , że to niehigieniczne napić się ze szklanki opłukanej lekko fontanienką wody. I nikt wtedy nie chorował z tego powodu . Przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
Ale wracając do syfonu.
Przy obiedzie zagadnęłam do mojej mamy wspominając szklane syfony, że fajnie byłoby mieć jeden taki jako element dekoracyjny. A mama od niechcenia stwierdziła , że w piwnicy  gdzieś w zakamarku kiedyś coś takiego widziała. Niedokończony obiad mógł sobie stygnąć a ja pobiegłam i wyciągnęłam z kąta pokryte kożychem kurzu nie jeden ale dwa syfony !!!.


Są niesamowite. Turkusowy kolor szkła zniewala.


I to nie żadna chińszczyzna, której teraz wszędzie pełno tylko najprawdziwszy polski produkt o czym świadczy wytłoczony napis .



Kiedy w sklepach mnóstwo różnego rodzaju napojów syfony nie muszą gasić pragnienia swoją zawartością w upalne dni. Ważne że ugasiły moje pragnienie posiadania tych pięknych i starych przedmiotów :-).


30 komentarzy:

  1. Oczywiście, że pamiętam saturatory! Sama woda lub z sokiem, zimna, mocno zgazowana, pita w szklane po 1000 osobach :). Bardzo ją lubiłam. Syfony bomba, szklane rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Saturatorów nie pamiętam bo w moim malutkim miasteczku ich po prostu nie było, ale twoje syfony są cudowne....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam saturatory,miałam na swojej ulicy,kilka kroków od klatki:) Jak graliśmy w piłkę na placu to nie chodziło się do domu coś napić tylko latałyśmy tam zwłaszcza,że sprzedawał tam taaaki piękny chłopak,obiekt naszych westchnień:)))
    Takie same syfony wygrzebałam w zeszłym roku też u mamy w piwnicy całe cztery sztuki:)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwię się że przerwałaś obiad, dla takiego piwnicznego znaleziska warto było.Będą pięknie zdobić mieszkanie i przypominać o minionym czasie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozytywnie zazdroszcze ...słyszałam ,ze nawet można gdzieś naboje do nich dostać...więc jak sie postarasz nie będą jedynie ozdobą.BeA

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba też bym zostawiła obiad i pognała na poszukiwania...Syfony piękne, ja mam tylko jeden ...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.spodlady.com/prod_306_Naboje_do_syfonow_op._10_szt..html

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, kolorek mają piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie ładniusie... i ten kolorek... Lubię takie skarby...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Obudziłaś wspomnienia. Przypomniała mi się woda z syfonu... :-)

    Fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam je z lat 60-tych. Były wtedy niezwykle użyteczne.

    OdpowiedzUsuń
  12. No tak Alicjo...ale ze mnie gapa ;-))))buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Syfony boskie! I ten turkus na dodatek!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet mieliśmy kiedyś taki syfon :) Zastanawiam się teraz gdzie on się podział...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale skarby wykopalas !!! Ja oczywiscie pamietam , niejednokrotnie stalam w kolejce - szczegolnie po niedzielnej mszy hehe . Fakt , pilo sie ze szklanki, jeden po drugim. Nikt wtedy chyba nie myslal , ze ,, cos '' moze zlapac przy okazji . To byla najlepsza woda jaka pamietam . Ale wtedy inaczej pojmowalo sie szczescie i dobrobyt - bo nic nie bylo . Eh , to byly czasy . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam kilka lat jak piłam wodę z sokiem z saturatora właśnie w niedziele po kościele na placu koło domu kultury stały dwa i była kolejka :))) A teraz się pochwalę, że dostałam 2 tyg. temu syfon od znajomej. Powiedz czy próbowałaś go otwierac i lać wode do środka, bo ja jeszcze nie, tylko teraz taki mi wpadł pomysł???

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja mam takie!!! Przyniosłam ze śmietnika :) Na prawdę! Piękne

    OdpowiedzUsuń
  18. No tak, tak... Ciekawe gdzie są nasze syfony, które pamiętam z lat dziecięcych? Kolorek rzeczywiście super!

    OdpowiedzUsuń
  19. moja znajoma taki fajny syfon kupiła kiedyś, i stoi jako ozdoba w kuchni :) dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne syfony - i ja taki posiadam:) Pozdrawiam serdecznie, życząc pogodnego końca kalendarzowego lata:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Syfony są rewelacyjne!Pamiętam jak mieliśmy taki syfon w domu :)
    Posyłam moc ciepłych wrześniowych pozdrowień i dziękuję za odwiedziny... miłe słowo! Uściski.

    Peninia*
    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach, takie syfony:) Ładny kolor. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  23. Cuda :))) Ja mam jeden syfon, ale niestety nie polskiej produkcji :)))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak mnie się marzy taki syfon!!!!!!!!!!!! Szczęściara:)

    OdpowiedzUsuń
  25. O Matko, kiedyś takich używałam jako dziecko...

    OdpowiedzUsuń
  26. Niezła gratka. Kolor faktycznie śliczny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój mąż ma takie dwa i pilnuje ich jak oka w głowie. Dodatkowo przytargał do domu taki stary syfon na naboje.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zazdroszczę takich starych pięknych przedmiotów. ich kolor jest przecudowny!

    OdpowiedzUsuń