środa, 12 czerwca 2019

Anioł z loczkami

Aniołek w letnich kolorkach i z loczkami na głowie to kolejne moje gliniane dzieło. Aniołek pofrunął do mojej siostry a mi zostały tylko zdjęcia więc pokazuję.










Witam nowe obserwatorki mojego bloga  i dziękuję za odwiedziny moim wiernym bywalczyniom :-).

czwartek, 6 czerwca 2019

Małe chwile

Mój ulubiony miesiąc maj minął. Mimo to nie żałuję w tym roku bo pogoda nie dopisała. Czekałam na takie lato jakie właśnie przyszło chociaż to jeszcze nie kalendarzowe. Rano budzi mnie świergot ptaków i już nie mogę spać. Chilloutowa muzyka cicho sączy się a ja  patrzę w okno przez które podziwiam błękit nieba. Wychodzę na małą chwilę na balkon, nabieram w płuca wielki haust świeżego powietrza. Biorę konewkę, podlewam kwiatki... Lekki, przyjemny wietrzyk gładzi mnie po policzku. W środku mnie odzywa się głos: no moja droga trzeba wziąć się w garść i do dzieła. Czar przyjemnej chwili pryska. Czas ucieka... Praca czeka...
Godzina 21 z minutami...
Wracam do domu po 12 godzinach pracy. Słońce ledwo zaszło za horyzont pozostawiając na niebie różowe smugi. Zanim wszystko otuli zmierzch jeszcze oczy cieszę widokiem kolorowo kwitnącego ogrodu. Gdy już ciemność pochłonie kolory zostają zapachy unoszące się nad zielnikiem. Zrywam kilka listków melisy . To wystarczy, by w spokoju wypić ziołową herbatkę na tarasie, przy dźwiękach gdzieś w oddali zaczynającego swój trel, nocnego śpiewaka. Znowu mam swoją czarodziejską chwilę.
Zapraszam Was na mój taras...


...gdzie właśnie zakwitła tegoroczna, biała róża....


... a oliwka zawiązała owoce.


Teraz schodkami w dół...



... i już jesteśmy w ogrodzie.






Może poczujecie w moim zielniku zapach mięty, melisy, lubczyku, majeranku...


Pozdrawiam ciepło , pachnąco, kolorowo :-).

środa, 29 maja 2019

Dla Mamy

Ciągle jestem w niedoczasie. Doba jest dla mnie za krótka. Praca, dom, ogród,  przygotowania do rodzinnych uroczystości... spowodowały że budziłam się rano z głową pełną myśli, obaw, pomysłów. Aby temu wszystkiemu podołać, pomysły zrealizować kładłam się spać gdy na dworze ptaki zaczynały swój ranny trel. Ciągle w biegu zapomniałam że czasem trzeba zwolnić. Są takie chwile że w całym tym zgiełku staję i cieszę się nimi. Takim czasem był Dzień Matki. Kolejna noc zarwana, ale po słowach mamy, że nigdy nie dałam jej kartki własnoręcznie wykonanej, musiałam a właściwie chciałam ją taką kartką obdarować. Uśmiech mojej mamy gdy zobaczyła kartkę - bezcenny.
Mama karteczkę otrzymała więc mogę pokazać.









Pracę zgłaszam na wyzwanie DLA MAMY, DLA TATY ogłoszone na blogu "Kwiat Dolnośląski"

Kartkę zgłaszam na wyzwanie DZIEŃ MATKI  ogłoszone na blogu "Studio 75.pl"


Ponieważ jest motylek zgłaszam pracę na wyzwanie Na motylich skrzydłach ogłoszone na blogu "AltairArt"



Teraz zwalniam bo mogę. Ogród opanowany, uroczystości zaliczone, plany te najpilniejsze zrealizowane. No i muszę bo kręgosłup się tego dopomina :-).
Pozdrawiam wszystkich i przypominam, że może ktoś jeszcze - zgłosiła się tylko Margotka za co jej bardzo dziękuję - chce otrzymać ode mnie niespodziankę w ramach zabawy "Podaj dalej", którą ogłosiłam tu.

niedziela, 19 maja 2019

Podaj dalej

Zapisałam się do zabawy "Podaj dalej" ogłoszonej przez Ulę, która prowadzi blog Kluskowo - kolorowo, niteczkowo i nie tylko.... Ula wykonuje piękne prace i właśnie niedawno otrzymałam od niej paczkę zawierającą nie tylko wytwory jej rąk.


Otrzymałam piękne haftowane jajeczko, serduszko i tag.


W przesyłce znalazło się mnóstwo przydasi: piękne papiery, bazy do kartek, wycinanki, wstążeczki, kwiatki i dekoracja do samodzielnego wykonania. Dzięki tym materiałom postaram się tworzyć jeszcze ładniejsze karteczki wzorując się na pracach Uli bo jest mistrzynią w tej dziedzinie.


Dziękuję bardzo Uli za paczuszkę :-).

Teraz ja ogłaszam zabawę "Podaj dalej". 
Przypomnę zasady zabawy:
- w zabawie mogą wziąć udział tylko aktywni blogerzy zajmujący się rękodziełem;
- dwie pierwsze osoby, które wyrażą chęć udziału w zabawie otrzymają ode mnie prezent w ciągu 12 miesięcy;
- po otrzymaniu przesyłki należy ogłosić na swoim blogu zabawę "Podaj dalej" i obdarować kolejne dwie zgłaszające się osoby.

 Pozdrawiam wszystkich zaglądających i czekam w komentarzach na chętne osoby do zabawy :-).

piątek, 10 maja 2019

Liść monstery

Gdy byłam dzieckiem i mieszkałam z rodzicami  część powierzchni użytkowej naszego niedużego mieszkania dzieliliśmy z roślinami i to nie byle jakimi. Prym wiodły monstery, fikusy, paprocie. Moja mama ma rękę do roślin więc pozwalała im rozrastać się do wyjątkowych rozmiarów, dzięki czemu mieliśmy w domu skrawek tropikalnego lasu.  Pamiętam rozłożystego fikusa dorastającego do sufitu. Ogromne liście monstery służyły nam za kryjówkę gdy bawiłyśmy się z siostrą w chowanego. Z czasem wzrosło zapotrzebowanie na większą przestrzeń życiową i miejsce tych ogromnych roślin zajęły mniejsze rośliny. Pozostała ze mną tylko paproć, która zadomowiła się na stałe w mojej sypialni.
Od kilku lat można zauważyć wzmożone zainteresowanie tymi trochę zapomnianymi gatunkami . Obecnie są niezwykle modne zarówno żywe rośliny monstery, jak również motywy dekoracyjne przedstawiające tą roślinę .
Również na zajęciach ceramicznych pojawił się motyw liścia monstery. Prawie każdy chciał mieć miseczkę lub talerzyk przypominający tę piękną roślinę. Śmialiśmy się ostatnio, że kto nie wykonał takiego naczynia to nie zaliczył kolejnego roku zajęć ceramicznych.
Ja również ulepiłam i mam swój liściasty talerzyk .








Przy okazji pokażę wam akwarelkę, którą namalowałam gdy monstera była jeszcze u nas.


Pozdrawiam zielono :-).

wtorek, 30 kwietnia 2019

Tam dom twój, gdzie serce twoje

Gdzieś w sieci natrafiłam na cytat  "Tam dom twój , gdzie serce twoje". Dom, rodzina, zaufanie, możliwość liczenia na pomoc bliskich ... Słowa te przenikają się,  tworzą dla mnie nierozerwalną całość.
 Jakoś powyższy cytat bardzo pasuje do kolejnego mojego anioła. Cząstkę serca zostawiam w każdym moim nowym aniele, dlatego zawsze ciężko mi się z nimi rozstawać gdy wędrują do innych domów. Mam tylko cichą nadzieję, że moje anioły czuwają nad mieszkańcami domów, w których zamieszkały.
Nowy anioł może jest aniołem ogniska domowego, a może takim po prostu ulicznym bo na sukience pojawiły się domki, cała uliczka z kamieniczkami. Jak zwał tak zwał ale powiem nieskromnie, że bardzo mi się podoba ten pomysł ozdobienia sukienki.









Anioł jest lampionikiem i czasami wieczorem w okienkach kamieniczek pojawiają się światełka.




Dziękuję za piękne komentarze, które uskrzydlają :-).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...