I znowu minął miesiąc od ostatniego wpisu. Ciągle jestem w niedoczasie. Minął rok, mijają tygodnie... To nie był dobry rok. Bardzo poważne choroby najbliższych , szpitale, lekarze, nerwy, stres...Gdyby nie wyjazdy, spotkania , koncerty, które zaliczyłam w minionym roku to nie wiem jak by było. Nowy rok też nie zapowiada się lepiej bo rokowania są złe ale jakoś trzeba trwać i walczyć z przeciwnościami. Jeżeli chodzi o posty też ich było mniej niż w poprzednich latach ale nie dawałam rady i tym bardziej dziękuję że zaglądacie :-).
Powoli kończy się czas świątecznych dekoracji. Spacer ulicami jeszcze w świątecznej scenerii to sama przyjemność.
Kopernik dostał dłuuuugi szal żeby było mu ciepło :-).
A tu już ze śniegiem który spadł kilka dni po tym jak robiłam poprzednie zdjęcia i leży do dzisiaj.
Pozdrawiam i dbajcie o siebie w ten nie tylko zimowy czas :-).











