Święta , święta i... spokój. Minęły święta i nastał nowy rok i powoli wszystko wraca na dawne, codzienne tory. No może zabrzmiało to zbyt pesymistycznie bo u mnie wcale nie jest szaro. Gdy inni już myślą o wiośnie ja dopiero teraz cieszę się poświątecznym spokojem. Choinka pięknie błyszczy światełkami i mam nadzieję, że jeszcze trochę postoi.
Wieczory umilam sobie herbatką z pomarańczami i żurawiną zanurzonymi w syropie korzennym, który sama przygotowałam.
A do tego słodkie małe co nieco. Niestety po gwieździe z makiem...
...pierniku...
... i keksie...
...nie został już nawet okruszek ale są jeszcze ciasteczka, które jak już wspominałam tym razem piekłam z koleżanką i którymi jeszcze obdzieliłam bliskie mi osoby.
Oczy cieszę tym co ciągle jeszcze przypomina święta bo jak usłyszałam dzisiaj święta się tak zlaicyzowały, że w sklepach już są dekoracje wielkanocne tak jakbyśmy mieli zapomnieć co przeżywaliśmy niedawno a przecież czas radości świątecznych tych bożonarodzeniowych ciągle jeszcze trwa.
Dziękuję za życzenia, którymi mnie obdarowałyście a szczególnie dziękuję
Agnieszce za piękną kartkę i pięknie pokolorowane przez Nią grafiki.
Pozdrawiam serdecznie :-).