środa, 17 stycznia 2024

Z ptaszkiem

 Nowy rok nastał to i nowego anioła pokazuje. Nowy rok i nowe pomysły. Anioł ma nową fryzurkę, bo takiego uczesania jeszcze chyba żaden mój anioł nie miał. No i anioł nie jest tym razem sam. Na jego  ramieniu przysiadł ptaszek.











Witam nowe obserwatorki mojego bloga i pozdrawiam te, które są ze mną już od dawna :-). Cieszę się, że do mnie zaglądacie. Pozdrawiam :-).

piątek, 12 stycznia 2024

Ostatnie świąteczne podrygi

 Jeżeli ktoś już zapomniał o świętach albo ma ich dość i myśli już o wiośnie to nie musi czytać tego posta. Jak wspominałam ja świętuję i upajam się świątecznym nastrojem jeszcze długo po świętach. Teraz mogę to robić spokojnie bez pośpiechu. Teraz wyjście do miasta to już nie jest bieganie z listą zakupów jak to często było przed świętami. Teraz chodzę uliczkami miasta podziwiając jeszcze dekoracje świąteczne. Może to ostatnia szansa bo widzę już znikające oznaki świat w witrynach sklepów a na półkach pojawiają się zajączki i jajka...







Wejście do domu udekorowałam lampkami i nadal gdy wracam do domu witają mnie własnoręcznie wykonane anioły .



To już ostatni wpis świąteczny na blogu chociaż w domu ciągle choinka stoi i jeszcze cieszę się tym upływającym  świąteczno-karnawałowym czasem.
Pozdrawiam i dziękuję za pozostawione miłe słowa :-).

niedziela, 7 stycznia 2024

Święta , święta i...

 Święta , święta i... spokój. Minęły święta i nastał nowy rok i powoli wszystko wraca na dawne, codzienne tory. No może zabrzmiało to zbyt pesymistycznie bo u mnie wcale nie jest szaro. Gdy inni już myślą o wiośnie ja dopiero teraz cieszę się poświątecznym spokojem. Choinka pięknie błyszczy światełkami i mam nadzieję, że jeszcze trochę postoi.



Wieczory umilam sobie herbatką z pomarańczami i żurawiną zanurzonymi w syropie korzennym, który sama przygotowałam.


A do tego słodkie małe co nieco. Niestety po gwieździe z makiem...


...pierniku...


... i keksie...


 ...nie został już nawet okruszek ale są jeszcze ciasteczka, które jak już wspominałam tym razem piekłam z koleżanką i którymi jeszcze obdzieliłam bliskie mi osoby.



Oczy cieszę tym co ciągle jeszcze przypomina święta bo jak usłyszałam dzisiaj święta się tak zlaicyzowały, że w sklepach już są dekoracje wielkanocne tak jakbyśmy mieli zapomnieć co przeżywaliśmy niedawno a przecież czas radości świątecznych tych bożonarodzeniowych ciągle jeszcze trwa.
Dziękuję za życzenia, którymi mnie obdarowałyście a szczególnie dziękuję Agnieszce  za piękną kartkę i pięknie pokolorowane przez Nią grafiki.



Pozdrawiam serdecznie :-).

niedziela, 24 grudnia 2023

Cicha noc...

Już karp pływa w galarecie, grzyby utonęły w kapuście nadając jej niepowtarzalnego zapachu, który miesza się z zapachem pomarańczy... Uszka pływają w czerwonym barszczu a suszone śliwki wpadły do kompotu... Biały obrus przykrył wszystkie szarości dnia codziennego bo to noc niecodzienna. Bo to cicha noc, na którą czekałam... 











Niech Święta Bożego Narodzenia 
dadzą wytchnienie od tego co trapi i smuci
niech przyniosą nadzieję, pokój serca i radość 
niech otoczą nas ciepłem płynącym od dobrych ludzi
i niech Boża Dziecina napełni Was swoją mocą
Alicja

poniedziałek, 18 grudnia 2023

Czas na choinkę

Macie już choinkę? Ja mam. Nawet kilka. Jedna stoi na balkonie czekając aż przyjdzie czas na wprowadzenie jej na salony :-). Mam jeszcze te, które ulepiłam z gliny. Są płaskie z koronkowym wzorkiem i będą dekorować mój dom. 


Jedna jest większa i będzie elementem stroika.




Dwie mniejsze są zawieszkami.





Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że znajdujecie czas aby do mnie zajrzeć w tym przedświątecznym okresie.

poniedziałek, 11 grudnia 2023

Żeby było jak w filmie ...

Dzisiaj lajcik. Mam mały urlopik z czego bardzo się cieszę bo może w końcu nie będę wszystkiego przygotowywać na ostatnią chwilę. Może nie powtórzy się scenariusz z poprzednich świąt, gdy padałam w święta jak nieżywa i radości ze świąt jakby było mniej lekko powiedziawszy. Wczoraj razem z koleżanką spotkałyśmy się na wspólnym pieczeniu ciastek i tak nieśmiało wspomniałam, że zmęczona jestem tym całym świątecznym przygotowywaniem, ale okazało się, że u niej też to nie wygląda jak na filmach. Też praca a potem wieczory zajęte praniem, myciem okien, trzepaniem dywanów... To tylko na zdjęciach pięknie wygląda i jeszcze czasami w sieci ktoś pięknie opowiada jak to cudownie jest... Taka dygresja. No może przesadzam. Przecież nie muszę niczego tylko chcę. A wszystko jeszcze przede mną i może też będzie jak w filmie :-). 
 Kolejna porcja karteczek przygotowana do wysłania. 






Jeszcze pokarzę Wam jakie piękne widoki zaserwowała mi zima .




Pozdrawiam i lecę jeszcze ze szmatką poszaleć i z kurzem powalczyć żeby potem było jak w filmach :-).