sobota, 14 grudnia 2024

Gdańsk w świątecznej odsłonie.

Aby odetchnąć trochę od tej przedświątecznej gorączki wybrałam się do Gdańska. Miasto to odwiedzam corocznie latem więc chciałam zobaczyć jak wygląda w świątecznej odsłonie.




 Przy okazji odwiedziłam jarmark Bożonarodzeniowy, który w tym roku zajął pierwsze miejsce wśród jarmarków europejskich. 
Było bajecznie. Wszystko pięknie przygotowane. Światełka, choinki, muzyka, smaki, unoszące się zapachy wszystko to sprawiło, że poczułam się jakby święta były jutro.










Gdy zmęczenie dało o sobie znać można było odpocząć w Zbrojowni w towarzystwie dziadka do orzechów, ciasteczka lub innych pomocników św. Mikołaja i zrobić sobie z nimi zdjęcie.



A gdy zapadł zmrok miasto pokazało całe swoje piękno rozbłyskając tysiącem światełek.










Do domu wróciłam pełna pozytywnej energii.
Pozdrawiam wiernych zaglądaczy i trzymajcie się ciepło w ten przedświąteczny czas :-).

piątek, 6 grudnia 2024

Mikołaj

Czy odwiedził Was dzisiaj Mikołaj?
Ja ulepiłam sobie Mikołaja z gliny. Może być magnesem lub zawieszką.







Pozdrawiam mikołajkowo :-).

niedziela, 1 grudnia 2024

Adwent

 No i zaczęło się odliczanie. Rok zatoczył koło i znowu nadchodzą święta Bożego Narodzenia a wraz z tym czasem oczekiwania nowe zadania i nadzieje. Obietnice i postanowienia na ten czas mam  jak dla mnie bardzo ambitne. Obym wytrzymała. 
Postanowiłam w tym roku wykonać dwa kalendarze adwentowe. Przygotowałam 48 torebeczek.


 Jednym kalendarzem obdarowałam moją koleżankę. Dużo jej zawdzięczam i taki mały drobiazg może ją ucieszy. W torebeczki oprócz słodyczy włożyłam małe kosmetyki, herbatki, ciasteczka, zawieszki na choinkę... okraszone krótkimi tekstami i złotymi myślami.


Drugi zawiesiłam u siostrzeńca bo tak sobie pomyślałam, że to ostatnia okazja przed jego przyszłoroczną 18-ą żeby mu sprawić taką słodką niespodzianką. Duży chłopak ale zaskoczenie i reakcja były bezcenne.







Pozdrawiam moich wiernych podglądaczy i dziękuję za słowa, które mnie krzepią i zachęcają ciągle do działania :-).

wtorek, 19 listopada 2024

Talerzyk z noskiem klonowym

 Jesień w pełni. Dzisiaj razem z kroplami deszczu sypał śnieg. Brrr... nie lubię takiej smutnej pogody. 
Wiatr zerwał z drzewa ostatni nosek klonowy i rzucił mi pod nogi. Wzięłam go na zajęcia ceramiczne  i odcisnęłam w kawałku gliny. Powstał mały talerzyk. 











Pozdrawiam i dziękuję, że ciągle pamiętacie o mnie :-).

niedziela, 3 listopada 2024

Listopad

 Listopad ma w sobie melancholię. Gdy nastają długie wieczory a po szybach coraz częściej spływają krople płaczącego nieba zwalniam... Wyciągam koce, skarpety... Wracam do dawnych, ulubionych filmów i obiecuję sobie, że znajdę czas na zaległości... Odwiedzam miejsca, które w ciągu roku jakoś dalekie są od moich myśli ale przecież to listopad...
 Jest w moim mieście stary cmentarz, dawno już nieczynny. Ostatnie pochówki odbyły się tu w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Najstarsze pomniki pochodzą z połowy XIX wieku. Lubię tu przychodzić, stąpać delikatnie po szeleszczących liściach uważając aby nie nadepnąć na słabo widoczne groby zagubione w czeluściach historii ledwo zaznaczone małymi wzniesieniami.  Znajduję tu chwilę na wspomnienia... 













Pozdrawiam jesiennie :-).