wtorek, 30 września 2014

Tag świąteczny

Wiem, wiem, wiem trochę za wcześnie ale powstał tag świąteczny i nic na to nie poradzę, że zaczynają mi kiełkować myśli świąteczne.
Tag zgłaszam do zabawy organizowanej przez UHK Gallery .




 
Miałam użyć: 1 tekturkę ( lampion )  , 2 preparatów mix mediowych ( tusz, farba atrylowa ) , 3 papiery UHK Gallery ( HoHoHolmes - WIGILIJNA OPOWIEŚĆ , HoHoHolmes -SKARPETA,
HoHoHolmes - pasek czerwony... )

niedziela, 21 września 2014

Kwiaty nie jesienne

Jesień się zbliża a ja na poduszce umieściłam irysy. Lubię te kwiaty i tęsknię za nimi.


 


Pozdrawiam :-)

sobota, 13 września 2014

( Nie)białe (nie)kule

Nastał czas hortensji. Lubię te dostojne krzaki. Są jak kobiety. Różne, zmienne. Jedne prezentują swoje okrągłe kształty, inne zadziwiają swoimi stożkowatymi kwiatami.
Jedne delikatne o kwiatach jak białe motyle potrzebują oparcia, pomocy aby mogły pokazać swoje piękno. Inne dają sobie same radę gdy wypudzczają sztywne gałązki.




   


I te ich piękne kolory, które zmieniają wraz z upływem czasu. Białe , kremowe, limonkowe, fioletowe, niebieskie... Niektóre wraz z nadchodzącą jesienią przybierają barwę różową przechodzącą w ciemne bordo.



 






Teraz je wszystkie podziwiam.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Ciagle brak czasu

Na tagu jak w życiu ciągle brakuje mi czasu. 




Tag zgłaszam do zabawy organizowanej przez UHK Gallery .W pracy użyłam do podbarwienia zegarka tuszu Distress firmy Tima Holtza ( warunek zabawy w tym miesiącu ).

sobota, 23 sierpnia 2014

Urlop minął wspomnienia zostały

Wrócilam z urlopu do domu, do pracy.
Nie będzie w mojej urlopowej opowieści o ruinach świata antycznego...



...nie będzie o perłach architektury światowej...



...nie będzie o lazurowym wybrzeżu ...



...nie będzie o mrożących krew w żyłach spotkaniach z drapieżnikami w dżungli.





Nię miałam żadnych ekstremalnych przygód ale było cudownie. Jak zawsze ładuję się pozytywną energią , gdy  pomyślę o tym co przeżyłam, widziałam i kogo spotkałam.
Lubiłam spacery uliczkami , gdy słońce było jeszcze niezbyt wysoko na niebie, a gdańskie kamieniczki jeszcze lekko uśpione, powoli budziły się do życia. Kafejki zapraszały do wejścia swieżym kwiatkiem w wazonie ustawionym na kawiarnianym stoliku.






Spotkałam ludzi , którzy uśmiechali się do mnie i bezinteresownie służyli pomocą , widząc mnie z mapą w ręku. Spotkałam kierowców , którzy zatrzymywli się, a nie jeszcze dodawali gazu i jechali prawie po palcach, gdy chciałam przejść przez przejście dla pieszych. Inny świat , inni ludzie.
Kilka dni z życia a tyle radości. Było moczenie nóg i nie tylko w polskim Bałtyku. I było ciepło, słonecznie, i były bąble od słońca :-).Ale to nic. Chociaż raz nie byłam biała jak mąka :-).
 I były jeszcze spotkania z rodziną, i beztroskie bieganie po trawie... i jeszcze wiele innych rzeczy ,na które w szarej codzienności nie ma czasu a urlop pozwala się zatrzymać.
Zostały wspomnienia i muszelki.



 
Pozdrawiam serdecznie :-)

wtorek, 29 lipca 2014

Południe

Uf!!!. Otworzyłam drzwi i fala goracego powietrza wdarła się do domy. Przecież ciągle nie można się ukrywać . Tak się nie da. Stawiłam czoło ścianie lejącego się ukropu z nieba i pokryta mazią czegoś, co ma mnie ochronić abym nie zamieniła się w czerwonego raka, gdy będzie mnie pieściło słońce swoimi promieniami, wyszłam na zewnątrz. Przecież lubię ciepło, ale czy aż takie?. Szukając skrawka cienia przemykałam między grządkami .



Teraz dopieko mogę podziwiać to, co przyroda przygotowała dla mnie.
Kwiaty, owoce, owady...Zapachy, kolory, smaki, dźwięki... Sycę oczy , na całego zmysłami odbieram świat..











Zaczynam upragniony urlop. Głowa pełna planów. Co z tego wyjdzie nie wiem, ale chcę w końcu odpocząć, bezmyślnie siedzieć na plaży i słuchać szumu fal. Zagubić się w miejscach nieodkrytych.
Właśnie się pakuję i jadę, uciekam od codzienności.


Ps. Jadną nogą w pociągu jeszcze szybko zrobiłam taga z koronką , który zgłaszam do zabawy organizowanej przez UHK Gallery .