Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś smacznego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś smacznego. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2023

Słodko i wytrawnie

 Oj przepadłam. Pochłonęły mnie obowiązki i sprawy bieżące a do tego jeszcze choroba mamy a potem jeszcze małe uroczystości rodzinne i krótkie wyjazdy. Zaangażowana w organizowanie urlopu który niedługo nastąpi i przeżywanie... jakby to nazwać sytuacji niecodziennych, jakoś mniej zaglądałam do komputera. Ocknęłam się gdy w przyrodzie nastało lato i przyszły w końcu upragnione opady deszczu, trawa zazieleniła się a w ogrodzie zakwitła lawenda... Mam nadzieję że w końcu wszystko wróci do normy. 
Lubię latem odwiedzać targ. Mnogość zapachów i kolorów przyciąga do stoisk z pojawiającymi się sezonowymi owocami i warzywami. Trafiają one potem do potraw, które z przyjemnością  przygotowuję na spotkanie ze znajomymi z okazji moich urodzin i imienin. Tu przyznam się, że może jestem staroświecka bo w czasach gdy w modzie jest organizowanie uroczystości w lokalach ja spotkania przygotowuję w domu. Lubię tą atmosferę luzu i rozmowy do późnego wieczoru w gronie bliskich mi osób. Tym razem było podobnie. Potrawy przygotowałam z sercem i cieszę się, że szybko znikały ze stołu. Kucharka ze mnie żadna i rzadko gotuję tym bardziej cieszy mnie, że smakowały i  mogę Wam je pokazać :-).
Zapraszam na słodkości i coś wytrawnego.
Urodzinowy tort:






Tarta z kurczakiem, brokułem i pieczarkami:



Tarta z cebulką, cukinią, pomidorkami :




Pozdrawiam serdecznie i nie zapominajcie o mnie :-).

sobota, 7 stycznia 2023

Podsumowań nie będzie na nowy rok a jednak...

Witam Was w nowym roku. Na dobry początek słodkości :-).
Gwiazda z makiem będąca alternatywą dla makowca zawsze gości u mnie w okresie okołoświątecznym.


No i oczywiście nie może zabraknąć ciasteczek wypiekanych wieczorową porą przy wtórze świątecznych melodii. Tym razem do ciastek orzechowych, ze słonecznikiem i owsianych dołączyły księżyce pomarańczowe z czekoladą.


Nowy rok ale  podsumowań nie będzie chociaż jakieś myśli się nasuwają gdy pamięcią sięgam wstecz. Zdrowie jako takie było. Całe szczęście nic poważnego, nowego nie przypałętało się. Dni płynęły spokojnie czasem tylko jakiś stresik mnie atakował ale to już chyba tylko z powodu, że za bardzo wszystkim się przejmuję. Wiosną zrobiłam małe zmiany w ogrodzie, dzięki czemu mniej męczyły mnie prace ogrodowe. W połowie roku znienacka chwyciłam za pędzel i pomalowałam ... nie, nie obraz chociaż ciągle jeszcze myślę, że może kiedyś do tego malowania wrócę. Pomalowałam pokój. Kilkoro gości mnie odwiedziło co bardzo mnie ucieszyło, chociaż na spotkania z niektórymi, miłymi mojemu sercu ciągle czekam. Udało mi się odpoczywać w miejscach mi znanych i lubianych. Pod koniec roku znienacka, o czym nawet nie marzyłam, odwiedziłam Wilno z Ostrą Bramą. Może w przyszłości więcej o tym napiszę :-).


W minionym roku zamieszkała z nami miła, miękka kociczka dające wszystkim domownikom wiele radości.



Jeżeli chodzi o świat blogowy to w tamtym roku minęło 10 lat mojego blogowania. W nowy rok weszłam pisząc ponad 450 post i tu przydałoby się jakoś to wszystko uczcić :-). W ciągu 10 lat 390 miłych obserwatorów postanowiło ze mną zostać na dłużej z lepszym lub gorszym rezultatem ale jednak zaglądacie do mnie ciągle zostawiając miłe słowa i popychając mnie do działania w tematyce ogrodowej, ceramicznej, hafciarskiej i scrapbookingowej... 
Tu chciałam podziękować Monice, od której otrzymałam tuż przed końcem roku paczkę pełną cudowności. Monika na swoim blogu "Monikowe Pasje" ogłosiła zabawę urodzinową, w której wygrałam niespodziankę. A już zastanawiałam się czy w tym roku zajmować się haftem ale jak tu z tego zrezygnować skoro Monika obdarowała mnie takimi wspaniałościami do haftowania.



Dziękuję jeszcze raz Moniko.

A miało nie być podsumowań :-)))

Jeszcze kilka zdjęć w świątecznej atmosferze, która sprzyja pisaniu i rozmyślaniu...




Nie robię planów na te nowe 365 dni. Marzenia ciągle mam...

sobota, 25 czerwca 2022

Sto lat...

Jeżeli jakimś sposobem zostaniecie posiadaczami góry wafelków mlecznych, batoników czekoladowych, kulek z orzeszkiem w środku, jajek niespodzianek i niezliczonej ilości cukierków to możecie wykonać słodką niespodziankę.  Pomysł na wykonanie tortu ze słodyczy zrodził się u mnie wraz z uświadomieniem sobie że mój siostrzeniec a jednocześnie chrześniak będzie obchodził 18 urodziny i co by mu tu dać. Takie torty widziałam przeglądając internet. To mój pierwszy tort więc trochę musiałam się nagłówkować jakie słodycze będą pasowały na stelaż, jak to wszystko połączyć aby niespodzianka była stabilna i dobrze wyglądała. 


Nie mogło zabraknąć girlandy z życzeniami...


...No i jeszcze wstążek i kokardy , która wieńczyła dzieło :-).




Młody gdy zobaczył taką niespodziankę powiedział tylko że jak on ma się teraz odchudzać... Ale to już jego problem szczególnie że tort kryje w sobie jeszcze mnóstwo cukierków w dolnej części i puszkę napoju gazowanego w górnej ale o tym sza bo to ma być przecież niespodzianka :-).


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i dziękuję za pozostawione dobre słówka :-).

wtorek, 10 listopada 2020

Paluszki lizać :-).

 Kuchnia, jak nie ukrywam, to nie jest moja mocna strona ale czasami trzeba coś zjeść. Dzisiaj na obiad był kisz.
 

 Quiche, kisz to placek z kruchego ciasta wypełniony nadzieniem warzywnym lub grzybowym w sosie przygotowanym na bazie jajek i śmietany.  Do nadzienia można dodać mięso, ryby oraz sery.
Pierwszy raz jadłam kisz u mojej dobrej koleżanki i to według jej przepisu przygotowuję moje danie. U mnie nadzienie składa się z mięsa drobiowego, brokułu i sera.

Może ktoś się skusi na to danie to podaję przepis:

Składniki na ciasto kruche:
1,5 szklanki mąki
1 jajko
125 g masła
1/2 łyżeczki soli
3-4 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Farsz:
pierś z kurczaka
500 g brokułu
120 g sera feta ( można więcej )
3 jajka
100 ml śmietany 
3-4 łyżki startego sera gouda
olej 
sól
pieprz
zioła według uznania ja dodaję oregano, bazylię, tymianek, zioła prowansalskie

Wykonanie:
Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia. Na stolnicy  masło posiekać z mąką, dodać jajko i śmietanę i szybko zagnieść ciasto formując kulę. Ciasto owinięte folią można włożyć do lodówki na godzinę ale ja pomijam ten punkt i od razu wylepiam ciastem posmarowane masłem naczynie. Nakłuwam powierzchnię ciasta widelcem i wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Podpiekam ciasto 20 minut.

Mięso pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju. Brokuł ugotować, ser feta rozdrobnić, jajka wymieszać ze śmietaną i startym żółtym serem. Masę popieprzyć, dodać zioła i  posolić z umiarem pamiętając, że ser feta, który jest składnikiem farszu, jest słony. 

Następnie układam na podpieczonym cieście warstwę podsmażonego mięsa, brokuł ...


... ser feta ...


... i wszystko zalewam masą śmietanowo - jajeczną.


Przygotowane danie piekę w nagrzanym do 180 stopni piekarniku 30-40 minut.


Na koniec mogę Wam życzyć tylko smacznego :-) no i jeszcze trzymajcie się zdrowo a ja lecę wywiesić biało - czerwoną bo jak by nie było to tu gdzie jestem to zawsze moja Ojczyzna.

wtorek, 25 sierpnia 2020

Tarta ze śliwkami

Koniec lata to czas śliwek. Lubię śliwki w każdej postaci. I takie prosto z drzewa i przetworzone. Drożdżowe ze śliwkami, zupa owocowa ze śliwek, kompot ze śliwek to smaki mojego dzieciństwa. Na zimę zawsze jest u nas dżem ze śliwek i ten właśnie najlepiej lubię z naleśnikami. Ciągle wracam do tych prostych smaków.
Gdy pojawia się chęć na coś słodkiego i są śliwki a w lodówce płat ciasta francuskiego to nic więcej nie trzeba by upiec sobie taką rustykalną tartę. Ktoś powie, że to droga na skróty, nic szczególnego, ale jaka kucharka takie danie :-) a poza tym szkoda mi czasu na coś bardziej ambitnego gdy na dworze pogoda jeszcze letnia i czas zaoszczędzony można spędzić w cieniu rozłożystej jabłoni z kawałkiem ciasta w dłoni. Ważne, że wszystkim smakowało.







Pozdrawiam słodko :-).

niedziela, 21 czerwca 2020

Słodkości

Kucharka ze mnie nie najlepsza ale i nie bardzo mnie ciągnie do garnków. Jednak mam kilka potraw, które lubię serwować dla moich gości i domowników. Czasami coś upiekę słodkiego i wtedy jest święto :-).
Czas przymusowego siedzenia w domu spowodował, że powróciłam do starych przepisów, którymi obdarowała mnie ciocia, siostra, koleżanka... i które odkładałam z myślą, że kiedyś je wypróbuję.
Drożdżowe bułeczki z budyniem były niezastąpionym pocieszeniem w tym trudnym czasie.


Zajadaliśmy się też muffinkami z borówkami ( przepis na muffinki podawałam tu ).



Jeżeli chodzi o słodkości to nie tylko lubię takie dla ciała ale i dla ducha. Ostatnio zostałam obdarowana przez Basię, która prowadzi blog "Małe krzyżyki tworzą piękne obrazy" takimi wspaniałościami , które były nagrodą w candy.


Sama radość dla takiej początkującej hafciarki jak ja taka kolorowa mulina i kanwa. W paczce znalazły się jeszcze przydasie, herbatka i kartka z miłymi słowami od Basi.



Bardzo Basiu dziękuję :-).
Pozdrawiam i dziękuję że do mnie zaglądacie :-).

wtorek, 24 listopada 2015

Zawieszony czas

Listopad to taki czas trochę zawieszony. Zawieszony między złotą jesienią , która przeminęła a zielonym igliwiem , które za chwile zawita do naszych domów. To taki czas gdy za oknem szarość zbyt szybko zmienia się w czerń... Czas , gdy niebo płacze a ja rozpościeram parasol i chronię się przed łzami świata. Czas , gdy po niebie gonią się chmury pędzone wiatrem , który czasami lubię , bo głaszcze mnie po policzkach gdy nie robią już tego promienie słońca.
Wszystko na chwilę zwalnia i ja na moment zwalniam bo to i już w ogrodzie posprzątane , i wieczory dłuższe i jakby więcej czasu na czytanie , myślenie, wspominanie i... pieczenie.



Jabłka pod kruszonką

2 łyżki masła
450 g jabłek
1 łyżeczka cynamonu
50 g żurawiny suszonej
3 łyżki cukru

Kruszonka
50 g płatków owsianych
50 g mąki
30 g brązowego cukru  ( może być i zwykły )
40 g masła

Jabłka obrać, pokroić w ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Na patelni roztopić masło wrzucić jabłka, dodać cynamon i 2 łyżki cukru, cały czas mieszając. Kiedy jabłka zmiękną ściągnąć patelnię z ognia, dodać żurawiny i wszystko wymieszać.
Przygotować kruszonkę wsypując wszystkie składniki do miseczki i  zagniatając je dłońmi, aż do momentu powstania większych grudek.
Podsmażone i ostudzone jabłka przełożyć do naczynia do zapiekania. Owoce posypać kruszonką. Całość oprószyć 1 łyżką cukru. Piec w temperaturze 180 stopni C przez 25-30 min. można podawać z kleksem  bitej śmietany.




Zanim biały puch okryje wszystko, zgiełk przedświątecznej ulicy zbyt szybko zagłuszy jesienną ciszę, i z zakamarków wytoczą się bombki, a w oddali popłynie muzyka z dzwonkami, zasłodzona otulam się kocem i cieszę się  upragnionym spokojem.


Pozdrawiam serdecznie  :-).

piątek, 3 lipca 2015

Słońce w butelce

W ciepły , słoneczny ranek narwałam kwiatów czarnego bzu. Obłędnie pachną. Potem długo przebierałam , obcinałam aby zostały same kwiatki bez zielonych gałązek. Jeszcze tylko trochę cukrowej słodyczy i kwaśnych kropel cytryny. W melanżu słodko - kwaśnym utonęły drobne kwiatki pełne letniego słońca. I tak udało mi się zamknąć słońce w słoiku :-).






To było dwa tygodnie temu a dzisiaj przecedziłam całość i dodałam procentów :-). Teraz to już tylko czekać i na zimowe wieczory będzie w sam raz takie wspomnienie lata.

Witam nowe obserwatorki i wszystkich tu zaglądających pozdrawiam :-).