piątek, 27 stycznia 2023

Gnom

To mój pierwszy uszyty krasnal.
Wykonałam go z gotowego zestawu, który otrzymałam od koleżanki. Zestaw zawierał poszczególne materiałowe części do zszycia, wypełniacz i ... zestaw elektryczny z żaróweczką.



Zestaw elektryczny składający się z żaróweczki, drucików, włącznika, bateryjki sprawił mi trochę trudności jednak pobawiłam się  w małego elektryka i dzięki temu  na czubku czapki jest gwiazdka, którą można zaświecić. Musiałam dać radę skoro udało mi się ostatnio również skonstruować z dwóch lamp jedną i zainstalować ją na suficie :-).



I w innej scenerii:







Pozdrawiam  :-).

sobota, 21 stycznia 2023

Miska ze śnieżynkami

 Na dworze znowu biało. Wystarczył ranek i wszystko otulił śnieg. Dla jednych to znowu kłopot, bo nie jest łatwo brnąć gdy śniegu po kostki, nie wspominając kierowców, o których znowu zapomnieli drogowcy. Inni może się ucieszą ze śniegu bo zaczynają się ferie to dzieci będą mogły trochę pozjeżdżać na sankach. Tak naprawdę to nie wiem czy teraz to dla dzieci taka uciecha zjeżdżanie z górek. Kiedyś to każde wzniesienie było oblegane zimą. Każdy zjeżdżał na czym się dało. W ruch szły sanki, worki z sianem a nawet tornistry i torby szkolne gdy się biegło zaraz po lekcjach. Dziś gdy tak przeszłam się po osiedlowym lesie to górki czekały na małych sportowców. Było cicho i trochę smutno.
Taka dygresja...
Żeby nie było tak smutno to mam do pokazania kolejne naczynie które ulepiłam z gliny. Zimowa miska ze śniegowymi gwiazdkami świetnie się sprawdziła w czasie świąt na ciastka.









Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za dobre słowa, którymi mnie obdarzacie :-).

sobota, 7 stycznia 2023

Podsumowań nie będzie na nowy rok a jednak...

Witam Was w nowym roku. Na dobry początek słodkości :-).
Gwiazda z makiem będąca alternatywą dla makowca zawsze gości u mnie w okresie okołoświątecznym.


No i oczywiście nie może zabraknąć ciasteczek wypiekanych wieczorową porą przy wtórze świątecznych melodii. Tym razem do ciastek orzechowych, ze słonecznikiem i owsianych dołączyły księżyce pomarańczowe z czekoladą.


Nowy rok ale  podsumowań nie będzie chociaż jakieś myśli się nasuwają gdy pamięcią sięgam wstecz. Zdrowie jako takie było. Całe szczęście nic poważnego, nowego nie przypałętało się. Dni płynęły spokojnie czasem tylko jakiś stresik mnie atakował ale to już chyba tylko z powodu, że za bardzo wszystkim się przejmuję. Wiosną zrobiłam małe zmiany w ogrodzie, dzięki czemu mniej męczyły mnie prace ogrodowe. W połowie roku znienacka chwyciłam za pędzel i pomalowałam ... nie, nie obraz chociaż ciągle jeszcze myślę, że może kiedyś do tego malowania wrócę. Pomalowałam pokój. Kilkoro gości mnie odwiedziło co bardzo mnie ucieszyło, chociaż na spotkania z niektórymi, miłymi mojemu sercu ciągle czekam. Udało mi się odpoczywać w miejscach mi znanych i lubianych. Pod koniec roku znienacka, o czym nawet nie marzyłam, odwiedziłam Wilno z Ostrą Bramą. Może w przyszłości więcej o tym napiszę :-).


W minionym roku zamieszkała z nami miła, miękka kociczka dające wszystkim domownikom wiele radości.



Jeżeli chodzi o świat blogowy to w tamtym roku minęło 10 lat mojego blogowania. W nowy rok weszłam pisząc ponad 450 post i tu przydałoby się jakoś to wszystko uczcić :-). W ciągu 10 lat 390 miłych obserwatorów postanowiło ze mną zostać na dłużej z lepszym lub gorszym rezultatem ale jednak zaglądacie do mnie ciągle zostawiając miłe słowa i popychając mnie do działania w tematyce ogrodowej, ceramicznej, hafciarskiej i scrapbookingowej... 
Tu chciałam podziękować Monice, od której otrzymałam tuż przed końcem roku paczkę pełną cudowności. Monika na swoim blogu "Monikowe Pasje" ogłosiła zabawę urodzinową, w której wygrałam niespodziankę. A już zastanawiałam się czy w tym roku zajmować się haftem ale jak tu z tego zrezygnować skoro Monika obdarowała mnie takimi wspaniałościami do haftowania.



Dziękuję jeszcze raz Moniko.

A miało nie być podsumowań :-)))

Jeszcze kilka zdjęć w świątecznej atmosferze, która sprzyja pisaniu i rozmyślaniu...




Nie robię planów na te nowe 365 dni. Marzenia ciągle mam...

piątek, 30 grudnia 2022

CHOINKA 2022 - grudzień

 Już jutro pożegnamy stary rok. Kończy się również kolejna edycja zabawy ogłoszonej przez Kasię CHOINKA 2022. Dziękuję Kasiu za zabawę. Wielką radość sprawiało mi haftowanie co miesiąc małego hafciku chociaż czasami brakowało mi czasu i myślałam że już nie dam rady. Dzisiaj już ostatni hafcik Wam przedstawiam.







Banerek do zabawy:


Poniżej zestawienie wszystkich hafcików jakie powstały w tym roku.


Jak pewnie zauważyliście nie każdego miesiąca z braku czasu powstała kartka z hafcikiem. Hafty robiłam z przeznaczeniem na kartki i tak też przed świętami zmobilizowałam się i  wykonałam brakujące kartki.  





Ponieważ już jutro przywitamy Nowy Rok życzę Wam,
 aby te kolejne 365 dni było dla Was czasem spokoju, spełnienia planów i marzeń,
 aby każdy dzień przynosił tylko dobre wydarzenia
 a ze świata płynęły tylko pełne nadziei wiadomości.
Alicja

niedziela, 25 grudnia 2022

A słowo ciałem się stało...

Czekałam na ten czas gdy z nieba usłyszę Gloria, Gloria..., w żłóbku małe dziecię blaskiem swoim opromieni wszystkich, którzy z nadzieją czekali na Niego, kiedy wszystkie niedokończone sprawy przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie. 




Niech czas Świąt Bożego Narodzenia
będzie pełen atmosfery radości,
wytchnienia i zatrzymania od codziennego pędu.
Alicja :-)

wtorek, 20 grudnia 2022

Z jelonkiem i przydługa opowieść o choince

To już jedna z ostatnich kartek jakie przygotowałam. Może to nie jest typowa kolorystyka na kartkę bożonarodzeniową ale bardzo podoba mi się takie połączenie kolorów.






Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że zaglądacie w ten przedświąteczny, zabiegany czas. Ja lecę ubierać choinkę :-). A z tą choinką to było tak: Zachciało mi się żywej choinki. Myślałam, że taką kupię w najbliższej okolicy. Niestety w miejscu gdzie zawsze były choinki do wyboru tym razem zastałam panią siedzącą w samochodzie i pilnującą kilka zapakowanych w siatki choinek, która na mój widok tylko rzuciła wygórowaną cenę za wszystkie jak leci i z powrotem schowała się w samochodzie. Ja przecież nie kupię kota w worku - pomyślałam i postanowiłam przywieść choinkę autobusem z miasta. Przecież dam radę z niewielkim drzewkiem. Polowanie na choinkę, trochę już zmęczona, zakończyłam na  jednym z targowisk usianym choinkami do wyboru do ... no nie do koloru bo wszystkie były zielone. Szybko podeszłam do jednego z panów pytając ile kosztują i dlaczego tak drogo bo ja chciałabym niewielką choinkę wysokości mniej więcej jak ja no ...może trochę większą ( no bo ja to raczej jestem z tych niższych :-)). Wolnym krokiem a potem już przyspieszywszy bo ciemno się robiło minęliśmy kilka drzewek i ... jest moja wymarzona choinka. Trochę(!) większa niż ja . Długo się nie zastanawiałam chociaż gdy pan naciągał na nią siatkę pojawiła się chwila zwątpienia i pytanie czy dam radę ponieść ją bo muszę do autobusu dotrzeć a potem jeszcze kawałek donieść.  Pan zapewnił, że a jakże dam radę. Szczęśliwa chwyciłam drzewko pod pachę i w drogę. Krok za krokiem najpierw szybko ale z każdym krokiem coraz wolniej bo i ciężar coraz większy wydawał się. Przystanęłam a jakaś pani patrząc na mnie stwierdziła pytająco: Ciężko?. Musiałam wyglądać komicznie no ale odwrotu już nie było. Prawie zaciągnęłam choinkę na przystanek. W autobusie byłam szczęśliwa że nie muszę jej nieść. Pojazd wypełnił się zapachem igliwia. Pewna pani zmęczona po pracy stwierdziła, że pięknie pachnie aż zrobiło się świątecznie. Jeszcze wysiadając łapała ten zapach głęboko oddychając. Gdy wysiadałam z autobusu zadzwoniłam po posiłki w postaci młodego siostrzeńca, który stawił się na przystanek i już razem zataszczyliśmy drzewko do domu. Morału nie będzie bo pewnie i tak niczego to mnie nie nauczyło. Ciężko było ale kolejny raz dałam radę. Następnego roku też pójdą po choinkę i oby tylko była mniejsza. Teraz wspominam to z uśmiechem a choinka stoi już w moim pokoju i czeka na święta. 
A miało być krótko :-).

środa, 14 grudnia 2022

Z choinką

 Jak u Was choinka już stoi ubrana?. Ja ciągle jeszcze w nawale prac przedświątecznych. Okna umyte to chociaż to dobrze.
Przedstawiam kolejną kartkę taką do koperty.




Witam nowe Obserwatorki mojego bloga i pozdrawiam  wiernych zaglądaczy :-). Wielką radość mi sprawiacie pozostawiając dobre słowa. Lecę dalej ogarniać dom :-).